Parafia św. Jakuba Apostoła Starszego w Stawigudzie

Nie ma modlitw niewysłuchanych

„(…) Bóg zawsze odpowiada, że żadna modlitwa nie będzie niewysłuchana, że jest On Ojcem i nie zapomina o swoich cierpiących dzieciach.

Oczywiście, te stwierdzenia wystawiają nas na próbę, ponieważ wydaje się, że wiele naszych modlitw jest niewysłuchanych. Ileż razy prosiliśmy, a nie otrzymaliśmy, pukaliśmy a znaleźliśmy drzwi zamknięte? Jezus zachęca nas, abyśmy w takich chwilach nalegali i nie poddawali się. Modlitwa zawsze zmienia rzeczywistość: jeśli nie zmieniają się rzeczy wokół nas, to przynajmniej my się zmienimy, zmienia się nasze serce. Jezus obiecał dar Ducha Świętego każdemu, kto się modli.”

Papież Franciszek

Czy to „tylko” śmierć kliniczna czy już zgon naszej parafii?


Czy to „tylko” śmierć kliniczna czy już zgon naszej parafii?

 

Kiedy 15 lat temu zostałem proboszczem w naszej parafii, na niedzielnej mszy ławki świeciły pustkami. Fakt było mniej parafian, ale mimo wszystko… W pierwszy dla mnie w Stawigudzie Wielki Czwartek, w święto ustanowienia Eucharystii i kapłaństwa, przyszło około 70 osób, a miejsc w ławkach dla 400. Na drogę krzyżową dla dzieci przyszło najpierw 8 osób, potem 3. Z młodzieży nie przychodził nikt. Podobnie było z nabożeństwem drogi krzyżowej. Teraz jest lepiej: 32-34% obecnych na niedzielnej mszy ale nadal 70% ciągle jest po za naszą wspólnotą. Za Boską inicjatywę, działanie i podpowiedzi trzeba nieustannie dziękować.

Skupiając się jednak na dorosłych, co nadal uważam za priorytet (bo bez przykładu rodziców i dziadków nie ma mowy o życiu religijnym ich dzieci), straciłem z pola widzenia młodzież. Może jeszcze nie bezpowrotnie? Kiedy podczas ostatnich ogłoszeń mówiłem, że parafia umiera, i że młodzież, gdy utraci wiarę i na łożu śmierci powie Bogu „nie” pójdzie do piekła, przestraszyłem się własnych słów. Dlaczego? Ponieważ one są prawdziwe. Bo jedna osoba z młodzieży na katechezie parafialnej to klęska. Co dalej?

  1. Na kolana, by Bóg pomógł odmienić nasze poplątane życie parafialne. Bez modlitwy żadne duszpasterstwo nie ma sensu, będzie bowiem jedynie jakąś akcją.
  2. Przykład religijnego życia w domu. Dzieci nie dadzą się nabrać deklaracjom rodziców, że są wierzący w Boga, że Boga kochają, jeżeli nie będą widziały ich ugiętych kolan, czytających Biblię, spowiadających się, idących z radością na niedzielną i świąteczną Eucharystię. Wiara oparta jedynie na deklaracji jest warta jedynie tyle co postawa: „umiem czytać ale w ogóle nie czytam”; „kocham ale nie rozmawiam z tobą i odwiedzam cię sporadycznie, kilka razy w roku, bo taką mamy tradycję”. Wiara jedynie deklarowana jest absurdem.
  3. Uczestnictwo w grupach duszpasterskich:
  4. dzieci

– Bal i korowód Świętych i aniołów – 31.10. godz. 17.00

– msze niedzielne z homilią dla dzieci (II niedziela miesiąca godz. 11.00)

– katechezy i nabożeństwa dla dzieci we wtorki godz. 17.00 (X, V, VI)

– oaza (termin do ustalenia, obecnie poszukuję animatora prowadzącego)

  1. młodzież

– msza niedzielna godz. 17.00

– spotkania w czwartki godz. 18.30 (msza, nabożeństwo, formacja) – od listopada

– katechezy dla młodzieży (X; V; VI) godz. 17.00

– przygotowanie do bierzmowania (w ustalonym terminie)

– szkolne koło Caritas (proszę się zgłaszać do katechetki z Gimnazjum Marty Dziewiątkowskiej)

  1. ministranci i lektorzy

– informacje o spotkaniach przekaże ks. Mariusz w najbliższą niedzielę

  1. dorośli

– Jak zaprosić młodych do Kościoła? – 14.11. w Szkole Podstawowej od 10.00 (więcej informacji na stronie parafialnej www.parafiastawiguda.pl).

– koło biblijne

– koło żywego różańca

– chór parafialny

– zespoły muzyczne

 

W ostatnim „Gościu Niedzielnym” znalazłem takie słowa: „Wystarczy odbudować człowieka od środka i przywrócić nadzieję, a żadne mury i kajdany tego nie przetrwają” (GN 42/2015, s. 35). Więc zaczynamy odbudowywać siebie a zarazem naszą parafię, naszą wspólnotę wiary. Do czego namawiam i zapraszam.

 

Ks. Tomek